W czasie trwania pandemii koronawirusa każda porada, jak uchronić się przed koronawirusem, jest na wagę złota. DDD Protect też ma dla Was kilka dobrych rad! 

Pandemia koronawirusa nie odpuszcza, a obecnie w większości krajów świata toczy się zacięte walki z tym niewidzialnym, ale bardzo groźnym drobnoustrojem. Stoją gospodarki, szkoły nie uczą, szpitale skupiają się na leczeniu chorych z COVID-19. I wszyscy zadają sobie pytanie: kiedy to się skończy?

Niestety nie ma na nie obecnie odpowiedzi. Faktem jest jednak, że stosując się do rad i dobrych praktyk możemy zarówno zminimalizować ryzyko własnego zakażenia, jak i przyczynić się do szybszego ustąpienia pandemii koronawirusa. DDD Protect ma garść porad!

Profesjonalna dezynfekcja koronawirusa – Radom, Warszawa, Piaseczno, Kielce

Jednym z najważniejszych elementów ochrony przed koronawirusem, a zarazem podstawą walki z nim jest dezynfekcja. Wykonywana przez profesjonalna firmę DDD, z odpowiednim doświadczeniem, przy użyciu środków zarejestrowanych do walki z koronawirusem (warto uważać na zwyczajnych oszustów – w dobie pandemii błyskawicznie powstało mnóstwo firm, które bez żadnego doświadczenia i wiedzy, sprzętem kupionym w internecie i środkami, które nie mają szans zadziałać, przeprowadzają dezynfekcję. Taka nieprofesjonalna dezynfekcja stwarza złudne wrażenie, że jesteśmy bezpieczni, podczas gdy jesteśmy jeszcze bardziej narażeni na koronawirusa po niej. Więcej na ten temat przeczytacie w naszym wpisie Dezynfekcja koronawirusa – uważaj na oszustów).

Warto korzystać z usług firm, które na rynku działają już od co najmniej kilku lat. Warto też zapytać o metody pracy. Te rekomendowane do walki z koronawirusem to:

  • zamgławianie ULV
  • ozonowanie.

Pierwsza z tych metod, czyli zamgławianie ULV polega na rozpyleniu w dezynfekowanym miejscu preparatu dezynfekcyjnego za pomocą specjalnego urządzenia, tzw. zamgławiacza ULV. W tym urządzeniu preparat dezynfekujący jest zamieniany na mgłę o bardzo małych, mikroskopijnych wręcz kroplach. Zamgławiacz wypuszcza go pod ogromnym ciśnieniem, co powoduje wtłoczenie go w każde miejsce, każdą, nawet najbardziej niedostępną szczelinę. Dzięki temu całe pomieszczenie zostaje wypełnione preparatem dezynfekcyjnym i jest idealnie odkażone. Nie ma tu ryzyka pominięcia któregoś z miejsc. Metoda ta nie powoduje również negatywnego oddziaływania na sprzęty w pomieszczeniu (warto je zabezpieczyć delikatnie, ale nie trzeba w to wkładać dużego wysiłki, bowiem nie moczy ona powierzchni).

Druga metoda, czyli ozonowanie, to z kolei metoda w pełni ekologiczna. Polega ona na użyciu ozonu do celów dezynfekcyjnych, jest to bowiem najsilniejszy znany człowiekowi utleniacz i bez problemu radzi sobie zarówno z koronawirusem, jak i z innymi drobnoustrojami (pleśniami, grzybami, bakteriami, roztoczami, alergenami i in.). Po ozonowaniu pomieszczenie jest wolne od chorobotwórczych drobnoustrojów, alergenów wywołujących wysypki czy kłopoty oddechowe, a także nieprzyjemnych zapachów wszelkiego rodzaju. W pomieszczeniu po ozonowaniu nie tylko jest bezpiecznie pod względem sanitarnym, ale również oddycha się w nim lepiej, lepiej pracuje i funkcjonuje.

Dezynfekcja telefonu

Telefon jest siedliskiem bakterii. W dzisiejszych czasach jest z nami wszędzie, a w większości przypadków nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile razy po niego sięgamy każdego dnia. W domu, w pracy, w restauracji, na stacji benzynowej, w kolejce w sklepie, u fryzjera, na basenie. Za każdym razem dotykamy go w gruncie rzeczy brudnymi rękami, przenosząc na niego bakterie, które przylgnęły do nas w danym miejscu. Nic więc dziwnego, że smartfony określa się mianem najbrudniejszych przedmiotów w domu, a badania dowodzą, że są one nawet brudniejsze, niż...deska klozetowa.

Oczywiście posiadamy układ odpornościowy, który radzi sobie z większością bakterii przenoszonych na smartfonach. Niemniej jednak może się zdarzyć, że osiądzie na nich chociażby rotawirus odpowiedzialny za wywoływanie tzw. grypy żołądkowej czy rhinowirus wywołujący objawy przeziębienia. Wówczas zachorujemy. W ostatnich miesiącach boimy się też koronawirusa, na którego nie mamy odporności, a niestety smartfon to świetne medium do jego przenoszenia się.

Dlatego dezynfekujmy smartfony tak często, jak się da. Warto do tego używać miękkiej ściereczki (np. z mikrofibry) lub chociażby płatka kosmetycznego nasączonego płynem z alkoholem min. 71%. Daje to pewność zniszczenia zarówno bakterii oraz wirusów, jak i najgroźniejszego wirusa ostatnich czasów, czyli koronawirusa. Wycieramy cały ekran, ale baczną uwagę należy zwrócić na przycisk służący do budzenia smartfona. Na nim i wokół niego gromadzi się mnóstwo drobnoustrojów.

Dezynfekcja rąk

Tu sprawa jest prosta. Środkiem najbardziej rekomendowanym do dezynfekcji rąk jest mydło i ciepła woda. Myjemy nim bardzo dokładnie dłonie i nadgarstki, namydlając każde miejsce, spieniając przez 15-30 sekund i następnie spłukując ciepłą wodą. Zwyczajne mydło, jakie każdy ma w domu (nawet nie antybakteryjne) niszczy otoczkę wirusa i powoduje jego unieszkodliwienie.

Jeśli nie mamy możliwości umycia rąk (bo jesteśmy np. w sklepie) należy skorzystać z żeli antybakteryjnych zawierających alkohol w stężeniu min. 71%. Obecnie jest ich wiele w różnych sklepach i nie ma problemu z ich zakupem. Taki żel wystarczy wetrzeć w dłonie do wyschnięcia, nie jest potrzebna woda. Uśmierci on znajdujące się na dłoniach drobnoustroje, w tym koronawirusa.

Dezynfekcja odzieży

Badania nad tym, czy koronawirus faktycznie przenosi się na odzieży trwają. Są takie, które mówią, że ze względu na jej chropowatość nie jest w stanie na niej pozostać dłużej. Ale są i takie, które dowiodły, że może utrzymać się na odzieży kilka godzin. Faktem jest, że jako wirus osłonkowy ginie pod wpływem detergentu, którego dodajemy przecież do każdego prania, oraz ciepłej wody. Wystarczy więc wyprać odzież w proszku, płynie czy żelu do prania, aby pozbyć się koronawirusa. Można też zalać gorącą wodą (o ile materiał na to pozwala) i wyprać w zwykłym mydle.

Oczywiście dla pewności można spryskać odzież preparatem na bazie spirytusu.

Dezynfekcja blatów

Blaty, których używamy codziennie, powinny być w dobie pandemii koronawirusa jak najczęściej myte i dezynfekowane. Do mycia blatów kuchennych można używać przeznaczonych do tego detergentów naniesionych na zwykłą miękką ściereczkę. Jeśli materiał, z którego są wykonane, na to pozwala, można również spryskać je preparatem na bazie alkoholu w dużym stężeniu. Jednakże należy tu uważać, aby nie zniszczyć tym blatu, więc przed tym zawsze warto spryskać blat w niewidocznym miejscu.

W dobie koronawirusa ważna jest systematyczność. Blaty i wszystkie powierzchnie, których dotykamy każdego dnia wielokrotnie, należy myć i dezynfekować codziennie po kilka razy. Dotyczy to również klamek, włączników światła, uchwytów mebli i szafek kuchennych, pokręteł kuchenki i wielu innych miejsc.

 

Najważniejsze jest, aby wirusa nie przynieść do domu. Dlatego poza domem używamy rękawiczek, a w domu myjemy często ręce ciepłą wodą z mydłem!

W celu nawiązania współpracy w zakresie profesjonalnej dezynfekcji zapraszamy do kontaktu z DDD Protect!