Skip to main content Scroll Top

Krokwiowiec Piłkorożny

Krokwiowiec piłkorożny, kołatkowate. O tym jak wygląda i gdzie go można spotkać.

Krokwiowiec piłkorożny to chrząszcz z rodziny kołatkowatych, Anobiidae. Osiąga długość do 5 mm, jego ciało jest brązowe i jasno owłosione. Czułki mają kształt piłkowany, trzy ostatnie ich człony są wyraźnie dłuższe od pozostałych. Krokwiowiec naturalnie występuje w lasach zarówno iglastych jak i liściastych, z kolei jeśli żeruje w budynkach to przeważnie w tych górnych partiach (sufity, więźby, dachy). Więcej na temat chrząszczy z rodziny kołatkowatych przeczytacie tutaj.

Cykl życiowy krokwiowca piłkorożnego.

To gatunek chrząszcza rojący się w lecie, około lipca i sierpnia. Z jaj wylęgają się pędrakowate larwy osiągające do 9 mm długości. Drążone przez nie chodniki są okrągłe w przekroju i osiągają średnicę około 3 mm. Chodniki wypełnione są mączką drzewną i odchodami larw. Poczwarka jest typowa dla kołatkowatych, czyli typu wolnego. Dorosłe chrząszcze wygryzają otwór wylotowy i wydostają się na zewnątrz.

Krokwiowiec piłkorożny szkodnikiem drewna i szkodnikiem muzealnym.

Krokwiowiec piłkorożny uszkadza drewno konstrukcyjne, zawilgocone i nadpsute przez grzyby. Występuje zazwyczaj w wyżej położonych częściach budynku, takich jak stropy i więźby dachowe. Drążone przez larwy chodniki w znacznym stopniu uszkadzają i osłabiają drewno.

Jak zwalczyć krokwiowca piłkorożnego?

Jeśli chcemy zapobiec inwazji szkodnika należałoby w pierwszej kolejności pomyśleć o ochronie drewna, która zaczynać się powinna już w lesie – chodzi przede wszystkim o przestrzeganie higieny lasu oraz o zabezpieczenie drewna przed zagrzybieniem. O ochronie drewna możecie przeczytać w dziale ochrona drewna.

Jeśli jednak pomimo zaleceń profilaktycznych krokwiowiec piłkorożny się u nas pojawi firma DDD Protect ma sposoby na to aby skutecznie się go pozbyć. O wszystkich metodach stosowanych w walce ze szkodnikami drewna przeczytacie w dziale metody zwalczania szkodników drewna.

Więcej z tej kategorii
Clear Filters

Zagwoździk fioletowy (lub fiołkowy) to przedstawiciel chrząszczy z rodziny kózkowatych, zaliczany do groźnych szkodników drewna i szkodników muzealnych. Pospolity jest w całym kraju, przywiązuje się bardzo do miejsca, w którym żeruje, dlatego też, jeden surowiec może być przez niego zasiedlany przez wiele, wiele lat. Powoduje poważne uszkodzenia drewna, a więc jego zwalczanie jest konieczne. Na szczęście firma DDD Protect dysponuje odpowiednimi środkami, które skutecznie poradzą sobie ze szkodnikami drewna.

To bardzo pospolity gatunek chrząszcza w Polsce, zaliczany do rodziny kołatkowatych. W domu spotykany najczęściej w kuchni i biblioteczce. Upodobał sobie produkty spożywcze, apteczne oraz papier, tekturę i skórę. Z tego też powodu uznawany jest za groźnego szkodnika sanitarnego oraz szkodnika muzealnego. Mowa o żywiaku chlebowcu, przyjrzyjmy się mu nieco bliżej.

Szubak dwukropek to przedstawiciel chrząszczy z rodziny skórnikowatych, zaliczany do groźnych szkodników drobiu oraz szkodników muzealnych. Jego larwy są wszystkożerne i kiedy już trafią do magazynów, naszych spiżarni, kurników czy do muzeum potrafią dokonać sporych zniszczeń. Jest wyjątkowo trudnym do wytępienia szkodnikiem, dlatego jego zwalczaniem powinna zająć się profesjonalna firma DDD.

Przypomina kształtem wszystkim dobrze znaną biedronkę, jednak jest od niej znacznie mniejszy, ponadto jego pokrywy skrzydłowe ozdobione są charakterystycznym czarno-białym deseniem układającym się w falujące pasy. Dorosłe chrząszcze nie wyrządzają szkód, w głównej mierze odżywiają się nektarem i pyłkami kwiatów. Natomiast larwy stanowią największe zagrożenie, a wyrządzane przez nie szkody mogą być duże. To mrzyk gabinetowy, groźny szkodnik muzealny.

To przedstawiciel chrząszczy z rodziny skórnikowatych, którego larwy są bardzo żarłoczne i potrafią dokonać sporych zniszczeń. Szczególnie niechciany jest w muzeach, gdzie upodobał sobie zbiory entomologiczne. Dokonane przez niego zniszczenia i pozostawiony po jego żerowaniu drobny, brązowy pył mogą świadczyć o jego obecności. To mrzyk muzealny – jak go rozpoznać i przede wszystkim jak zwalczyć?